Witam!
Mam na imię Garfilda,ale moja pani woła na mnie Gardzia.
Mieszkam w małopolsce,zostałam znaleziona przez moją panią 28 września 2014r. przy stugni mojej pani razem z moim baratem.Nie miał on tyle szczęścia co ja 😢... Ja od początku lubiałam się bawić z Olą,a on lubiał biegać do sąsiada przez ruchliwą drogę... 19 grudnia 2015r. brat mojej pani znalazł go zabitego... 😢😢😢 Ale to już za nami! Teraz mam 1,5 roku i maluszki w brzuszku! Ola nosi mnie na rękach i traktuje mnie jak kròlową! Zapraszam na mojego bloga,o moich poczynaniach!
Zapraszam!
